Aktualności

26 Kolejka KS Unia Susz 3 : 2 KKS Warmia Olsztyn

pomeczowy

 

Raport pomeczowy. W dzisiejszym meczu przy Leśnej na pewno nie wiało nudą. Zespół Biało-Niebieskich pokonał Warmię Olsztyn 3:2 choć początek spotkania nie zapowiadał jego szczęśliwego zakończenia. Od pierwszych minut zespół z Olsztyna wyszedł mocno zdeterminowany do wywiezienia zwycięstwa z naszej twierdzy przy Leśnej. Zanim zawodnicy obydwu drużyn zdążyli zapoznać się z piłka od 1 minuty po błędzie defensywy przegrywaliśmy 0:1. Nasz zespół nie radził sobie z wysokim pressingiem przeciwnika . Wyglądało to tak jakby nasi zawodnicy dostali w tym momencie mocny cios, który ich zamroczył i nie pozwolił na wejście w odpowiedni rytm gry. Graliśmy chaotycznie, nerwowo nie radząc się sobie z żywiołowo grającymi zawodnikami Warmii, którzy umiejętnie skracali pole gry nie pozwalając naszym zawodnikom rozwinąć skrzydeł. Goście stwarzali kolejne sytuację i 22 minucie podwyższyli prowadzenie na 0:2. W momencie gdy trzecia bramka dla gości wisiała w powietrzu trener Chodowiec zdecydował się przeprowadzić pierwsze roszady w ustawieniu zespołu. Na boisku za Dawida Jaśniewicza pojawia się Karol Witkowski. W 35 minucie po agresywnym wejściu zawodnika Warmii, boisko z kontuzją opuszcza Miłosz Pingot, którego zastępuje Arkadiusz Lewandowski. Mijają minuty i gra naszego zespołu zaczyna w końcu wyglądać lepiej. W 43 minucie po kapitalnym podaniu z głębi pola Krystian Staniec wyszedł 1x1 z bramkarzem gości i choć ten obronił pierwsze uderzenie przy dobitce nie miał już szans. Bramka naszego EL Goleadora dała nadzieję na lepszą druga połowę, gdyż wynik do przerwy nie uległ już zmianie. W szatni musiały paść mocne słowa, gdyż po zmianie stron na boisku oglądaliśmy zupełnie inną Unię. Wróciliśmy do gry jaka charakteryzowała nasz zespół w tym sezonie. Szybsza gra piłką, dobre oskrzydlanie akcji i lepsza dynamika zaprocentowały już w 55 minucie. Po dobrej akcji z prawej strony i dośrodkowaniu w pole karne do piłki dopada Łukasz Luliński i strzelając bramkę doprowadza do remisu. Biało – Niebiescy nie przestawali walczyć o pełną pulę punktów w tym meczu. Tym razem to my zakładaliśmy lepiej wysoki pressing i walczyliśmy o każdą piłkę. W tej fazie przejęliśmy kontrole nam meczem nie pozwalając gościom na stwarzanie groźnych sytuacji. W 67 minucie Patrick Barwiński wyprowadza Unię na prowadzenie 3:2 dobrze zamykając akcję z prawej strony boiska. Na placu gry pojawił się jeszcze Wiesław Murawski zastępując Arkadiusza Lewandowskiego. Obydwa zespoły miały jeszcze swoje sytuację bramkowe jednak wynik spotkanie nie uległ już zmianie i 3 punkty zostały w Suszu. Brawo dla zespołu Biało – Niebieskich za walkę i odwrócenie niekorzystnego rezultatu. Zawodnikiem meczu dla mnie był Jakub Janiszek, który po przejściu ze środka boiska na prawą pomoc napsuł sporo krwi defensywie gości. Nie było dla niego straconych piłek. Zespół Warmii mógł się przekonać na własnej skórze piłkarskie porzekadło, że 2:0 to bardzo niebezpieczny wynik. Unia lubi sprzedawać emocje i dostarczyła ich dzisiaj swoim kibicom kilogramami. Pogoda, która nas dzisiaj nie rozpieszcza odbiła się na frekwencji na stadionie. Ci którzy nie byli na tym meczu mogą tylko żałować. Zostały już tylko dwa mecze w tym sezonie przy Leśnej w Suszu i liczymy na to że na te mecze nasz stadion będzie znowu pełny. Pamiętajcie z Wami jesteśmy silniejsi !!!

 

strzelcy  akademia 2  281324908 5404536316263971 6119619487097943524 n  281889776 1184028949012161 9082278807948519778 n  281336867 542685230847456 4215233281590718452 n  281825004 423945322513222 710478938987752600 n

 

25 Kolejka KS Radomniak Radomno 0 : 3 KS Unia Susz

Raport pomeczowy. Po sobotnim meczu ważne 3 punkty wracają do Susza. Drużyna Biało-Niebieskich pokonała na wyjeździe Radomniak Radomno 0:3. Nasz zespół od początku przejął kontrolę nad meczem i nie pozwał rywalom na stwarzanie groźnych sytuacji. Dobrze grająca w tym meczu Unia w 14 minucie spotkania wyszła na prowadzenie 0:1. Po składnej akcji w bocznej strefie boiska i dobrym podłączeniu się bocznego obrońcy, płaskim strzałem w długi róg bramki Patryk Bińczak pokonuje bramkarza gospodarzy. Mimo kilku następnych okazji do przerwy wynik nie uległ już zmianie. W drugiej połowie dalej to Unia prowadziła grę i stwarzała groźniejsze sytuacje. W 70 minucie po dośrodkowaniu w pole karne, obrońca gospodarzy w ostatniej chwili zdjął piłkę z głowy Łukaszowi Lulińskiemu jednak zrobił to na tyle pechowo, że wystawił piłkę Krystianowi Stańcowi, który postanowił strzelić gola sezonu i pokonał bramkarza przepiękną przewrotką. Wkład Krystiana w historię naszego klubu jest nieoceniony. W kolejnym sezonie strzela wiele goli udowodniając, że jest już legendą naszego klubu. Ostatni cios nasi piłkarze zadają w 82 minucie meczu, gdy po kapitalnej akcji trójkowej Lukasza Lulińskiego, Jakuba Janiszka i Arka Lewandowskiego ten ostatni strzela bramkę ustalając wynik meczu na 0:3 dla Unii. Wracamy na zwycięską ścieżkę po naprawdę dobrej grze całego zespołu. Każdy zawodnik od tego który gra w pierwszej 11 po tych którzy grają mniej odgrywa bardzo ważną rolę w naszej kampanii wiosennej. Brawa należą się dla drużyny, że po chwilowej zadyszce potrafiła szybko wrócić do swojej charakterystycznej gry. Piłka to piękny sport, w którym nie ma zespołu który by wygrywał wszystkie mecze. Do końca ligi zostało kilka kolejek i dopóki piłka w grze będziemy walczyć o jak najlepsze miejsce w tabeli. Dziękujemy również naszym kibicom wyjazdowym za wsparcie w Radomnie. Z Wami naprawdę jesteśmy silniejsi. Następny mecz gramy w sobotę u siebie i już dziś zapraszamy naszych kibiców do naszego domu prze Leśnej.

raporto pomeczowy strona internetowa

kibice flash strzelcy na stronę

280330622 1030783127549720 4759949899970416763 n  280509910 733865291039323 6616418511769514565 n 280611798 5037313903047885 4020347554546113573 n  280637741 374412004736272 1450308103853354343 n

24 kolejka KS Unia Susz 1:1 GKS Ossa Biskupiec

Raport pomeczowy. W sobotnie popołudnie Unia zremisowała przy Leśnej 1:1 z Ossą Biskupiec. Od początku spotkanie obfitowało w walkę o każdy centymetr boiska. Oglądaliśmy wiele stykowych sytuacji, w której żaden z zawodników nie odstawiał nogi. Mimo, iż to Unia prowadziła grę gospodarze również kreowali groźne sytuację raz po raz rzucając piłkę na wolne pole do wbiegających zawodników. Dobrze prezentował się blok defensywny Biało-Niebieskich czytając zamiary przeciwnika i nie pozwalając na wykończenie akcji. W momencie, gdy przy Leśnej spadł deszcz piłkarze Unii mądrze próbowali zaskoczyć bramkarza gości strzałami z dystansu. Obrona Ossy bardzo dobrze zawężała i skracała pole gry przez co bardzo trudno było wykreować dobre okazje bramkowe naszemu zespołowi. Strzały z dystansu ofiarnie przyjmowali na siebie obrońcy gości. Zespół Ossy był bardzo skoncentrowany i ich działania destrukcyjne w defensywie nie pozwalały w pierwszych 45 minutach nabrać naszemu zespołowi dobrego rytmu rozgrywania akcji. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się wynikiem bezbramkowym w 38 minucie po zagraniu piłki przed pole karne po rzucie wolnym z własnej połowy do strąconej piłki pierwszy dopadł zawodnik Ossy Kamil Karski i strzałem z pierwszej piłki z dystansu wyprowadził swój zespół na prowadzenie w tym meczu. Po przerwie nasi zawodnicy ponownie kontrolowali sytuację na boisku jednak nie potrafili udokumentować jej w postaci bramek. Zespół po przerwie starał się grać szybciej piłka pod bramką przeciwników, aby złamać ich dobrze grającą w tym meczu obronę. Próbowaliśmy strzałów z dystansu, dośrodkowań ze skrzydła jednak wciąż nie mogliśmy wykończyć żadnej z akcji. W 70 minucie meczu walczącego długie minuty z obrońcami przeciwnika Krystiana Stańca zmienił Adrian Laskowski. W 74 minucie cierpliwość zespołu się opłaciła po jednej z akcji wywalczyliśmy rzut wolny do piłki podszedł Jonasz Lewandowski, który fantastycznym uderzeniem w samo okienko bramki przeciwnika wyrównał stan meczu na 1:1. Od tego momentu zespół starał się przyspieszyć grę, aby zmienić wynik spotkania. Mimo dwóch dogodnych sytuacjach w końcówce meczu przy Leśnej obydwa zespoły podzieliły się punktami. Na boisku pojawili się jeszcze Miłosz Pingot oraz Maciej Górski. Zespół na pewno czuje niedosyt, gdyż jest to remis ze wskazaniem na nasz zespół. Było to spotkanie sąsiadów w tabeli i wyglądało trochę tak jakby waga spotkania nie pozwalała żadnemu z zespoły rozwinąć skrzydeł. Brawa należą się zespołowi za walkę do końca o zmianę rezultatu. Walczymy dalej i wierzymy, że mamy zespół z potencjałem do osiągnięcia jak najlepszego wyniku w naszej grupie ligowej. Dziękujemy kibicom za wsparcie i zapraszamy na kolejne spotkanie.
 
raport pomeczowy strona in ternetowa
 
strzelec bramki jpg
 
279692258 539831257690590 1470226365942308778 n  279720949 749318909423135 7863367264358151708 n  

KOLEJKA 23 Klasa okręgowa Grupa 2 LZS Czarni Rudzienice 4 : 2 KS Unia Susz

Raport pomeczowy. W sobotnie popołudnie Czarni Rudzienice przerwali serie 4 zwycięstw Biało- Niebieskich. Majówka okazała się nieszczęśliwa dla naszej drużyny. Mecz od początku źle się dla nas ułożył bo już w 4 minucie po dobrej piłce za linie obrony zawodnik Czarnych wyszedł na pozycję sam na sam z bramkarzem Unii, który dynamicznie interweniując nie trafił w piłkę i sfaulował przeciwnika. Sędzia się nie zawahał i podyktował rzut karny dla Czarnych, którego pewnie wykorzystał były zawodnik Unii Marcin Karczewski. W 24 minucie było już 2:0 dla Czarnych, gdzie ponownie po dobrej piłce za linie obrony Adrian Płoski pięknym strzałem w prawy róg bramki Unii wykończył akcje przeciwników. W 37 minucie meczu Trener Chodowiec postanowił zareagować na przebieg wydarzeń boiskowych zmieniając ustawienie taktyczne zespołu. Za stopera Dawida Jaśniewicza wszedł ofensywny zawodnik Patrick Barwiński. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i to Czarni schodzili na przerwę w lepszych nastrojach prowadząc 2:0. Wejście w drugą połowę meczu potwierdziło, iż był to słaby dzień naszej drużyny. Nie minęły 2 minuty od jej rozpoczęcia, a po kolejnym faulu na zawodniku atakującym z prawego skrzydła, sędzia dyktuje jedenastkę dla Czarnych, którą ponownie pewnie wykorzystuje Marcin Karczewski. 47 minut gry i 3 mogłoby się zdawać nokautujące ciosy. Nasz zespół nie byłby sobą gdyby jednak postanowił złożyć broń i nie zawalczył o poprawienie wyniku. Piłka to taki piękny sport w którym nie można do końca niczego być pewnym. W 52 minucie po zgraniu piłki do Patryka Bińczaka, Patrick Barwiński strzela gola dzięki, któremu łapiemy drugi oddech w tym meczu. Zespół dalej walczył o zmianę wyniku. Po kolejnej akcji w 77 minucie i zgraniu piłki przed pole karne nasz kapitan Łukasz Luliński pięknym, wymierzonym strzałem lub centro strzałem daje nam nadzieje na wywiezienie chociaż jednego punktu z Rudzienic. Niestety po rzucie rożnym w 81 minucie jako pierwszy do piłki dopada Rafał Kozicki i strzelając 4 bramkę dla Czarnych ustala wynik meczu na 4:2. Porażki są wpisane w ten sport i musimy uczyć się wyciągać z nich dobre wnioski. Zespół na pewno dobrze przepracuje ten tydzień aby w kolejnym meczu ponownie zdobyć 3 punkty. Gramy u siebie więc liczymy na Wasze wsparcie. Pamiętajcie z Wami jesteśmy silniejsi i razem obronimy naszą twierdze przy Leśnej. #uniazawszerazem #uniasusz

 

raport przedmeczowy

279060412 970685260257382 4373758563429717097 n  279088671 577067396983587 5873640933251139907 n  279371155 1812207495836736 3256207514101126078 n  279373093 339547508080528 6138590638442746407 n279440424 383192250354798 8304135336343223968 n  279434434 370714824999861 3263986971971663410 n  279104318 1383485168808039 277512483595788130 n  279579822 369756058505815 5047045250602114834 n