Rozegrane w środę 5 czerwca w iście upalnych warunkach spotkanie pomiędzy Unią Susz, a GKS Wikielec zakończyło się remisem 1:1.

 

 MG 9555

(fot. Serce w obiektywe - www.facebook.com/Sercem-w-obiektywie-266430197629517/)

 

Pierwsza połowa to rozważna gra obydwu drużyn. Większość gry prowadzona była w środku pola co poskutkowało tym, że sytuacji strzeleckich było jak na lekarstwo. Zadania nie ułtawiła upalna aura, która towarzyszyła zawodnikom na stadionie przy ul. Leśnej przez całą pierwszą połowę. Zarówno gospodarze jak i goście swoich szans szukali w akcjach skrzydłami boiska, które kończyły się dośrodkowaniami w pole karne, jednak czujne formacje defensywne powodowały, że żadna z tych akcji nie przyniosła zagrożenia bramkowego. Do 42 minuty... Wtedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej do piłki wyskakuje były zawodnik Unii, Aleksander Kowalczyk i wyprowadza drużynę GKS-u na prowadzenie.

 

Druga połowa to zmiana pogody oraz obrazu gry na boisku. Deszcz przyniósł piłkarzom upragnioną ulgę oraz obniżył trochę temperaturę powietrza, co po części na pewno przyczyniło się do podkręcenia tempa tego spotkania. Od pierwszych minut drugiej części spotkania biało-niebiescy dali wyraźny sygnał, że nie mają zamiaru w tym meczu złożyć broni. Z kilku wykreowanych akcji ofensywnych w 52 minucie udało się strzelić gola wyrównującego. Wtedy to wbiegającemu w pole karne Łukaszowi Lulińskiemu obrońcy wybijają piłkę, która trafia prosto pod nogi Marcina Sawickiego. Ten drugi nie marnuje okazji i strzałem w okienko zdobywa bramkę. Dosłownie kilka miunt później piłka po strzale Krystiana Stańca dosłownie o centymetry minęła bramkę przelatując nad poprzeczką. Kolejne strzały m. in. Krystiana Stańca czy Mateusza Włodarczyka niestety nie przynoszą upragnionego gola. swoich szans w drugiej połowie szukali również piłkarze  Wikielca, którzy kilkukrotnie zagrozili bramce strzeżonej przez Pawła Szafka. Jednak bramki zdobyć im się nie udało.

 

Mecz kończy się wynikiem remisowym 1:1. Niestety nie obyło się w tym spotkaniu bez kontuzji. W szeregach biało-niebieskich przez problemy z kolanem boisko opuścił Dominik Zakrzewski. W drużynie gości natomiast urazu doznał Michał Kwiatkowski. Kontuzja okazała się na tyle poważna, że potrzebna była interwencja zespołu ratownictwa medycznego, a zawodnika przewieziono do szpitala. Obu piłkarzom życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!

 

 

więcej zdjęć: https://heartinlens.blogspot.com/?m=1&fbclid=IwAR2IZ9gd_Y1YORPZpwXL5bP7Yltlr46V7F29wXa-SDRaqqxVrEO-7DMtDCI

Sponsorzy i Partnerzy

Open Financematrixflashcarswilemski